Jest decyzja ws. Ziobry. "Wszyscy byli za"
Przedstawienie Prezydium Sejmu wniosku o odebranie Zbigniewowi Ziobrze diety poselskiej i 90 proc. wynagrodzenia zapowiedział w poniedziałek Włodzimierz Czarzasty. – Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie dużo za dużo jak na Ziobrę. Tak skończyła się wycieczka zimorodka do miasteczka – oświadczył na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Ziobro bez diety i 90 proc. wynagrodzenia. Prezydium Sejmu podjęło decyzję
Decyzja w tej sprawie zapadła we wtorek podczas popołudniowego posiedzenia i – jak już wiadomo – wniosek marszałka uzyskał akceptację członków Prezydium.
Z informacji przekazanych przez Czarzastego wynika, że decyzja w sprawie byłego ministra sprawiedliwości zapadła w formie uchwały. – Była głosowana, wszyscy byli za – przekazał.
Polityk zaznaczył jednocześnie, że od decyzji Prezydium Sejmu Ziobrze przysługuje jeszcze odwołanie.
Z ustaleń Polskiego Radia 24 wynika, że we wtorkowym posiedzeniu nie uczestniczyli wicemarszałkowie z ramienia Konfederacji i Polski 2050, czyli Krzysztof Bosak i Szymon Hołownia.
"Słuchaj, Czarzasty". Ziobro odpowiada marszałkowi
Przypomnijmy, że na poniedziałkową zapowiedź lidera Lewicy bardzo szybko zareagował sam zainteresowany. Do sprawy Zbigniew Ziobro odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"Słuchaj, Czarzasty: Polacy widzą rachunki. Widzą ceny. I coraz lepiej widzą, kto ich ordynarnie oszukuje. Pamiętacie 5,19 zł za litr? Dziś wystarczy podejść do dystrybutora, by zobaczyć skalę tego kłamstwa" – napisał były minister. "A teraz były komunistyczny aparatczyk, na zlecenie Tuska, urządza propagandową szopkę i z powagą ogłasza, że od jutra pozbawi mnie diety i uposażenia. Tyle że prokuratura w sfabrykowanym na polityczne zamówienie śledztwie zabrała mi te środki już w listopadzie ubiegłego roku – co do jednego złotego. Jak na kogoś, kto brał udział w postkomunistycznym złodziejstwie zwanym 'uwłaszczeniem' nomenklatury i pobierał lekcje w Moskwie, ta propaganda jest wyjątkowo głupia, tępa i przeciwskuteczna" – podsumował polityk PiS.